Proces produkcji lnu i bawełny

Naturalne tkaniny to hit, który jest doceniany od wieków. Wykorzystujemy je w kuchni, w branży odzieżowej i w wielu innych obszarach naszego codziennego życia. Obecnie jest dla nas oczywiste, że mamy dostęp do lnianych i bawełnianych materiałów, przez co nie zastanawiamy się, jak długą drogę muszą przejść surowce, aby trafić do naszego domu. A jak się okazuje, proces ten jest długotrwały i skomplikowany.

Produkcja lnu

Len to wyjątkowa roślina, która wymaga odpowiednich okoliczności do uprawy – warunki klimatyczne i gleba to niezbędne czynniki, wpływające na jego jakość. Cykl hodowli lnu trwa około 100 dni, aż do lipca, kiedy to następuje jego zbiór. W przypadku lnu, świeżość kwiatów odgrywa ogromną rolę, dlatego zamiast ścinać łodygi, len jest wykopywany razem z korzeniami – to pozwala też całkowicie wykorzystać potencjał rośliny.

Cały proces jest czasochłonny i rozpoczyna się od wystawieniu lnu na deszcz i słońce, w celu oddzielenie peptydów łączących włókna w łodydze – trwa to kilka tygodni, aby włókna osiągnęły swój docelowy, unikatowy kolor.

Gdy len całkowicie wyschnie, następuje oddzielenie od łodygi włókien, które następnie są czesane, przekształcane w kilku stopniach i nawlekane na przędzę. Cały proces wymaga dużej precyzji w działaniu, a wszystko po to, aby szpule lnu mogły zostać dostarczone do tkaczy. Jednak zanim powstanie z nich tkanina, są dokładnie sprawdzane pod kątem jakości i koloru.

Produkcja bawełny

Kolejnym popularnym materiałem jest bawełna, a w przypadku jej produkcji, najważniejsze są włókna otaczające nasiona. Kwiaty bawełny są zbierany za pomocą maszyn, tak samo jak len, aby potem zostać starannie wyselekcjonowane i oczyszczone. W zależności od rodzaju włókien, są one poddawane innym procesom.

Krótkie włókna są przekazane po prostu do produkcji waty, bez żadnych dodatkowych rytuałów. Natomiast te długie, muszą zostać starannie wyczesane. Ten etap również przebiega mechanicznie i jest to pierwszy krok przy produkcji. Rozszczesywania nie można powinnąć, ponieważ od niego zależy wygląd bawełny – włókna są po nim błyszczące i sprężyste.

Po zakończeniu etapu rozczesywania, włókna zostają przeznaczone do produkcji przędzy, z której następnie powstaje bawełniana tkanina. W zależności od tego, jaki rodzaj splotu ma zostać uzyskany, przędza jest jeszcze dodatkowo skręcana, a dopiero potem trafia do tkalni.

Spodziewałeś się, że tyle z tym zamieszania? Piękne ubrania dostępne w sklepach to już ostatni etap, ale zdecydowanie ciekawsze jest to, co dzieje się jeszcze na etapie produkcji. Tym bardziej warto docenić naturalne materiały, bo są one wytwarzane z ogromną staranności, która wpływa na jakość i trwałość.

Przewiń do góry